poniedziałek, 18 stycznia 2016

Wspomnienia...

Wspomnenia.
Niezwykła, niepowtarzalna, trwała cząsteczka naszego umysłu. Wywołująca szczęście. Przypominają niesamowite przygody, doznania, znajomości. Mają wiele pozytywów... Ale są też mroczne, przytłaczające i gnębiące... Smutne... Ale czy żyjąc tymi wspomnieniami pozbywamy się tych przykrych uczuć? Czy chcąc stracić te wspomnienia nie stracimy kawałka siebie? Każdy z nas ma wspomnienie, dla niektórych cudowne, bezcenne. Dla innych zaś takie ,których chcą się pozbyć za wszelką cenę. Budzą w nas dumę i wstyd, są pokrzepiające i zamartwiające. Wspomnenia których nigdy nie stracimy... Lecz dlaczego ludzie tak bardzo się tego wypierają , co już było i nie można tego zmienić? Próbują się pozbyć tych najbardziej upokarzających wspomnień, strasznych , smutnych. Ale czy one przypadkiem nas czegoś nie uczą? Każde wspomnienie analizujemy przypominając sobie o tych dniach gdy byliśmy naładowani emocjami. Wzburzenie. Uśmiechamy się do siebie lub twarz wykrzywiamy w nieznośnym grymasie. Zadajemy sobie mnóstwo pytań. Ale po co? Po co zadawać pytania dla których nie mamy odpowiedzi? Wspomnienia powinnyśmy zachować dla siebie, nie martwić się przeszłością, cieszyć się przyszłości.

Żyjąc wspomnieniami sami sie nimi staniemy.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz